poniedziałek, 30 września 2019

Na Czupel drugi raz

     Więc wracamy do dalszego pisania z naszego weekendu majowego :) 
     Jak niektórym wiadomo już kiedyś byliśmy na Czuplu, jednak tym razem zmierzamy na szczyt ze znajomymi Ulą i Sylwkiem, którzy prowadzą kanał YouTube Znane i Nieznane (Znane i nieznane YouTube) 

Razem z nimi przyjechało słońce a przynajmniej brak deszczu!  Umożliwia nam to w końcu na spokojne wyjście w trasę.

Czupel nie jest ani nadzwyczaj wymagający ani nadzwyczaj ciekawy.
 Ale ma inną zaletę, jest świetny na rozruch przed wyższymi i bardziej wymagającymi szczytami.
My z naszymi brzuchami, potrzebujemy aklimatyzacji jak himalaiści 😂


Sam szlak opisywaliśmy już tu : https://pecakiiplecaki.blogspot.com/2018/12/w-koncu-na-szlak-czyli-ze-straconki-na.html

 Ostatnim razem szliśmy szlakiem od Straconki i już mieliśmy okazję podziwiać ten widok na Bielsko. Za każdym jednak razem urzeka nas na nowo. Jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na całym szlaku.

Julia już śmiga sama na szlaku 



Jak zwykle postój robimy przy najwyżej położonym sklepie w Polsce. Sklepie na Magurce.

Mamy też okazję obserwować przyjaciół przy pracy nad filmem i przy okazji samemu się uczyć.
Może i my kiedyś zaczniemy coś dla was nagrywać?





Tak sobie idziemy, rozmawiamy, wspominamy wcześniejsze wspólne wyjazdy i nie wiadomo kiedy jesteśmy na szczycie




Seria zdjęć, obowiązkowa na potwierdzenie zdobycia szczytu.



No i wracamy



Jeszcze chwila przerwy w schronisku na Magurce, gdzie oczywiście podbijamy książeczki.
Julka chwilę wcześniej zasnęła w nosidle, więc wykorzystujemy ten czas również na to aby spokojnie odpoczęła.






Gdy już wszyscy wypoczęli i formalności  zostały załatwione można schodzić na dół


Rozruch zakończony, udało się zejść. Dzisiaj jednak to nie koniec my wraz z przyjaciółmi i naszą kochaną córcią idziemy świętować drugą rocznicę ślubu a was zapraszamy do oglądnięcia relacji na kanale: Znane i nieznane (filmik pod spodem)



a kolejny dzień to wejście na Skrzyczne, ale o tym później.

Dwa tygodnie w Apulii- Wyjeżdżamy z Apulii czyli Matera

      Wczoraj poszliśmy spać dość późno a dziś mieliśmy wstać wcześnie rano. Dziś kolejny z naszych dobroczyńców, gdyby nie on nie dojechal...