sobota, 30 maja 2015

Już wszyscy w Troi

     Wszyscy już jesteśmy razem . Ruszamy więc wszyscy razem zwiedzać Troje . Pierwsze kroki kierujemy w stronę znanym nam już chat . W jednej z nich spotykamy grupę rycerzy z pannami . Ku uciesze Kuby ( mój bratanek ), jeden z rycerzy pozwolił mu potrzymać miecz . Po opuszczeniu chaty ruszyliśmy w stronę łuczników . Znowu Kuba miał ogrom radości bo tu z kolei mógł pobawić się łukiem. Pan łucznik opowiedział nam też o różnicach po między łukami europejskimi i Indian z Ameryki Północnej , Ci drudzy wykorzystywali tzw. łuki  kompozytowe , pokazał nam tak że siłę takiego łuki .

Pan łucznik z Kubą

     Chwilę później sami mogliśmy spróbować strzelniczych umiejętności :)

najpierw Kuba pod czujnym okiem taty i Ali 

później Ala

Łukasz

Wiola

Emka

no i ja .

     Najlepszym strzelcem okazał się Jakub . Ja nawet próbowałem mierzyć i zadziwiłem tym pana instruktora , który stwierdził " Przecież łuk nie ma przyrządów celowniczych " .
     Po czym ruszyliśmy na dalsze zwiedzanie.


fragment palisady


brama do grodu z fragmentem palisady





zabudowania grodu


panie na spacerze


Kuba na wieży widokowej




widoki z tejże wieży


Emka 


no i my niezmiennie zakochani .

Tak to się skończyło , spóźnialscy poszli jeszcze na film a my zostaliśmy przed muzeum czekając na nich . Powrót do domu już samochodem z bratem po drodze obiadek w Rzeszowie i znów szara rzeczywistość. 

     Jest plan na kolejny wypad więc do zobaczenie nie długo :)

     

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dwa tygodnie w Apulii- Wyjeżdżamy z Apulii czyli Matera

      Wczoraj poszliśmy spać dość późno a dziś mieliśmy wstać wcześnie rano. Dziś kolejny z naszych dobroczyńców, gdyby nie on nie dojechal...