niedziela, 2 sierpnia 2015

Warszawa AC/DC i burza a jutro starówka

     Pół roku z biletami w kieszeni czekaliśmy na ten wyjazd. Wyruszamy o 10 do stolicy . Dzisiaj koncert AC/DC . To nas czeka .
     Jedziemy więc podekscytowani Emka , Lula , de Riff i ja. Na miejscu mają czekać na nas Śwagier i Śwagierka .
     Więc w drogę . Po pięciu godzinach jesteśmy na miejscu . Nocleg załatwiliśmy w akademiku . Śwagier i Śwagierka już odebrali klucze więc wypakowujemy się i szybki prysznic.
     O 17 wyruszamy pod Stadion Narodowy . Tramwaj zawozi nas pod sam stadion .
     Szukamy naszego wejścia i już się bawimy




     Weszliśmy na Stadion Narodowy bo nadciągała burza. Byliśmy na stadionie ale jeszcze nie pod dachem , czekaliśmy na hamburgery gdy pierwszy raz deszcz zaszczycił nas swą obecnością . Nie zmieściłem się pod daszek budki a przynajmniej nie cały . Pierwsze dotknięcie burzy poczułem na sobie ale to nie wszystko :). 
     Przestało padać , zebraliśmy się wszyscy , zjedliśmy nasze hamburgery i poszliśmy z Śwagrem po piwka dla wszystkich. Tyle co doszliśmy do lady z piwami , która znowu nie miała daszku gdy deszczyk znowu wystartował . Było mi już wszystko jedno i tak bylem mokry. Zakupiliśmy piwo i wróciliśmy do reszty towarzystwa . Po konsumpcji piwka weszliśmy przez kolejne bramki na swój sektor i znaleźliśmy swoje miejsca . 
     Po chwili na scenę wszedł zespół  saportujący AC/DC. nazywali się Vintage Trouble . Rozgrzali naprawdę świetnie nieliczną jeszcze publiczność godzinnym setem . Po ich występie było jednak już wiadomo , że akustyka na Narodowym jest okrutnie słaba .
     Narodowy robi jednak wrażenie jest naprawdę wielkim obiektem .

     W czasie gdy Angus i reszta ekipy montowali się na scenie , publiczność zebrała się już na swoich miejscach i bawiła w najlepsze robiąc meksykańską fale .
     O godzinie 21 AC/DC rozpoczęło swoje show i rozpętała się druga burza tym razem na Stadionie Narodowym. Angus jak zwykle w spodenkach i marynarce , Był na całej scenie . Ogromny dzwon na Hells Bells dyndał nad sceną . Pojawiły się nawet armaty .
     Oto setlista koncertowa

Back in Black
Play Ball
Dirty Deeds Done Dirt Cheap
Thunderstruck
High Voltage
Rock 'n' Roll Train
Hells Bells
Baptism by Fire
You Shook Me All Night Long
Sin City
Shot Down in Flames
Have a Drink on Me
T.N.T.
Whole Lotta Rosie
Let There Be Rock 


koncert zakończyli niezapomnianym i wyczekiwanym przez wszystkich


Koncert skończył się równo po dwóch godzinach . Po kilku chwilach Narodowy opustoszał a 70 tyś ludzi wylało się na ulice Warszawy. Ktoś zadecydował , żeby zamknąć ulice wokół stadionu . Okazało się , że nasz powrotny tramwaj nie kursuje . Cóż pozostało zabrać się na piechotę i liczyć na to , że nie zabłądzimy po drodze . W połowie drogi zaczęły kursować autobusy zastępcze zamiast tramwaju . Potem przesiedliśmy się  do naszego tramwaju i tak dotarliśmy na nocleg . 

     Kolejny dzień spędziliśmy na pięknej warszawskiej Starówce , ale to opowiedzą wam zdjęcia 




































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dwa tygodnie w Apulii- Wyjeżdżamy z Apulii czyli Matera

      Wczoraj poszliśmy spać dość późno a dziś mieliśmy wstać wcześnie rano. Dziś kolejny z naszych dobroczyńców, gdyby nie on nie dojechal...