Zacznijmy od tego , że za namową Emki tę część opowie Olewka .
No to do dzieła . Z tego co wiem to On skończył was zanudzać , na tym że wypiliśmy kawę . Pewnie nie wspomniał o tym ,że po całonocnej podróże mimo spania w przedziale byliśmy zmęczeni jak diabli a przez padający dość mocno śnieg przemoczeni i zmarznięci .
No ale kawa wypita to wyruszamy zobaczyć co do zaoferowania ma nam Kalisz.
Jest poniedziałek , przeklęty polski poniedziałek w dodatku zimowy . Nic wam to nie mówi , no to już tłumacze . Poniedziałek następuje po niedzieli ponieważ w niedziele wszystkie miejsca turystyczne są otwarte to w poniedziałek mają niedziele . Inaczej rzecz ujmując wszystko jest pozamykane na cztery spusty .
Wszystko czyli także kościoły . Czy pracownicy kościołów też mają wolne za niedzielę ?
Spacerujemy i oglądamy fasady
Ratusz w Kaliszu
Twarze znanych Kaliszan czyli Asnyk Konopnicka Dąbrowska i ktoś jeszcze ale nie wiem kto
Baszta Dorotka
tył kościoła św. Józefa jedynego otwartego w Kaliszu cały dzień
Cerkiew w Kaliszu
O bar jak miło . Jestem uzależniony od kawy więc kolejna kawa dla mnie i próbujemy kartaczy.
Pysznie i tanio to tu zjemy obiad już to wiemy .
W końcu coś otwartego galeria sztuki i wystawa memów Marty Frej
Coś co było jedną z dwóch rzeczy dla których nie żałuje , że tam byłem .
Autorka komentuje polską rzeczywistość za pomocą memów . Magda też była
urzeczona wystawą.
Jest w końcu 12:00 o tej godzinie zaczyna się nasza doba hotelowa czy raczej hostelowa.
Nareszcie możemy się zameldować a co za tym idzie zagrzać i wziąć prysznic .
Hura!!!!
Po drodze wstępujemy jeszcze do muzeum w Kaliszu ale tylko w drzwi. Dlaczego ? Otóż jest poniedziałek czyli niedziela dla wszystkich instytucji tego typu.
No dobra nocleg załatwiony . My odświeżeni . Ruszamy? Ale gdzie wszystko zamknięte.
Niunia dzwoni do teatru ale jest PONIEDZIAŁEK
Zanim się namyślimy zasypiam .
Budzę się po 15 to co idziemy na obiad ?
Idziemy . Zjadamy pyszną zupę kalafiorową i drugie danie w zestawie danie dnia i megacenie 11 zł .
No i kawa .
Pojedzeni to wracamy pod nocleg bo z przystanku obok naszego hostelu odjeżdża autobus miejski , którym dostaniemy się w pobliże wykopalisk archeologicznych gdzie odbudowano część Calisi .Co prawda jest PONIEDZIAŁEK ale tu nic to nie zmienia bo tam i tak zamknięte do wiosny . Pooglądamy z zewnątrz chociaż i tak nie ma lepszych planów
po drodze jeszcze zdjęcie byłego banku
Jesteśmy na przystanku . Wsiadamy do autobusu i jedziemy . Mamy wysiąść koło kościoła na pewno go zauważymy . Tak tłumaczyła nam pani na noclegu. Jedziemy i wypatrujemy kościoła . Jest kościół . No to wysiadamy . Autobus odjeżdża . Zaraz zaraz myśmy tu już byli . No jasne jakieś 10 minut temu jedliśmy tu obiad .
Wysiedliśmy koło kościoła naturalnie tylko , że w Kaliszu jest więcej kościołów niż przystanków a do naszego kościoła jest jeszcze jakieś 3 km a potem jeszcze jak się okazało jakieś 2 do osady a i tak nic nie zobaczymy . Ale pan który nam to tłumaczy wspomina o przejściu koło teatru.
Jest plan idziemy zobaczyć budynek teatru. Przypominam sobie fajne zdjęcie z przewodnika , właśnie tego teatru . No to już . Po drodze mijamy fajny budynek
i dochodzimy do teatru
jest już ciemno i fajnego zdjęcia nie będzie :(
Ale są łabędzie
i jest mostek przez Prosnę a z drugiej strony park i perspektywa z której zrobiono zdjęcie z przewodnika .
Przechodzimy jesteśmy w parku i widzimy teatr z miejsca gdzie było zrobione to zdjęcie .
Tyle że w dzień porządnym aparatem i przez fotografa.
Ale co mi tam spróbuje i ja .
Jak mawiała pani Ania moja polonistka z podstawówki : Próba nie strzelba :)
No to strzelam
i jest zdjęcie które mi się nawet nie śniło
To druga z tych rzeczy która uratowała ten dzień
Zdjęcie moim nieskromnym zdaniem lepsze niż to z przewodnika.
Wracamy do hostelu i spać jutro jedziemy do Gołuchowa
Kilka słów o odbytych przez nas wypadach . Nasze subiektywne odczucia po podróży i odwiedzeniu różnych miejsc
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dwa tygodnie w Apulii- Wyjeżdżamy z Apulii czyli Matera
Wczoraj poszliśmy spać dość późno a dziś mieliśmy wstać wcześnie rano. Dziś kolejny z naszych dobroczyńców, gdyby nie on nie dojechal...
-
Minął pierwszy tydzień ferii. Co prawda ani ja ani Emka nie mamy już ferii a dzieci jeszcze nie . Wydawało by się , że nas ferie nie do...
-
Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady! Tak mówią ludzie. My na to: no dobra.Zbierzemy was jednak w Bieszczady gdzie jeszcze nie ma tłumów. ...
-
Kolejny dzień zapowiada się ładnie a to w trakcie naszego wypadu nie było takie częste. Jeszcze w domu planując wyjazd zastanawialiśmy się ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz