Jak kupiliśmy samochód postanowiliśmy, że każdą możliwą niedziele spędzimy kreatywnie, czyli na wyjazdach.
A więc tym razem naszym celem jest Zamość z krótką wizytą w Hrubieszowie.
Po „dziurawej podróży” docieramy do Hrubieszowa gdzie naszym głównym i jedynym celem jest Cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny.
Świątynia jest jedyną 13-kopułową cerkwią prawosławną w granicach Polski oraz jedną z dwóch na świecie, druga znajduje się w Finlandii. Niestety w czasie kiedy przyjechaliśmy cerkiew była zamknięta, tak że podziwiać mogliśmy ją jedynie z zewnątrz.
I już Jesteśmy w Zamościu, w którym podziwiamy Rynki Starego miasta, czyli Rynek wielki , solny i wodny.
Na Starówce podziwiamy kamienice ormiańskie, które powalają swoim widokiem, są naprawdę piękne i kolorowe.
| Ratusz w Zamościu |
Warto odwiedzić Zamościa, dla samego pospacerowania po starówce
Synagoga została zbudowana w latach 1610-1620, z inicjatywy Żydów sefardyjskich, byli oni pierwszymi chasydami, którzy osiedlili się w Zamościu
Na tę chwilę w synagodze odbywa się wystawa pod nazwą „Inspiracje młodych”, którą równie oglądaliśmy z przyjemnością.
Wracając do samochodu chcieliśmy jeszcze zobaczyć Pałac Zamoyskich i Park Miejski w Zamościu, jednak robiło się już późno a przed nami droga powrotna tak, że tylko z obrzeży rzuciliśmy okiem.
Kiedyś pałace a dziś szary budynek nie
rzucający się w oczy.Jednak okazało się, że widzieliśmy tylko niewielką część pałacu, i to chyba tą najbardziej szarą, mamy nadzieje że, przy okazji kiedyś nadrobimy zobaczymy tą ładniejszą część Pałacu Zamoyskich.
Park Miejski w Zamościu, piękny i też ma swoją historie, znajduje się na dawnych terenach po fortecznych.
| Pomnik dzieci Zamojszczyzny |
| Stara Brama Lubelska |
Obrzeża parku |
Pisała Emka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz