czwartek, 28 marca 2019

Zamojskie Zoo

    Pierwsze dni wiosny, szkoda zmarnować niedziele, więc pakujemy drobiazgi do plecaka i w drogę. Jednak nie będziemy sami, tym razem z nami będzie Ania i Grzesiek z gromadką dzieci :D Lidzią, Ewą i Patrykiem. Ania to moja chrzestna, czyli Magdy :) Tak tak, tym razem to ja dostałam za zadanie napisać bloga :D Mam nadzieje że będzie się czytało swobodnie :)

   Kilka słów o historii :
     Zoo w Zamościu powstało w 1918 i na samym początku był jedynie ogrodem szkolnym, założonym przez nauczyciela gimnazjum Stefana Milera. Z biegiem lat ogród rozwijał się, zaczęto sadzić różnorodne rośliny, ściągać zwierzęta, głównie ssaki aż do roku 1953 gdy ogród szkolny przestał być ogrodem a stał się Miejskim Ogrodem Zoologicznym, a role dyrektora spełniał Stefan Miler. Dziś Zamojskie Zoo jest jednym z najstarszych ogrodów zoologicznych w Polsce.Zwierzęta jakie można spotkać to już nie tylko ssaki ale też  ptaki, gady, płazy, ryby i stawonogie.

    A więc zaczynamy ...

     Mapy Google doprowadziły nas do celu, o dziwo bez trasy z dziurami, a nie raz już tak bywało że szukaliśmy innej trasy bo most był za wąski do przejazdu :D Ale co to Ani jeszcze nie ma ? Oni nie mieli takiego szczęścia z trasą wybraną przez Google :)
Pierwsze co widzimy to niedźwiedź brunatny,

wylegujący się w pierwszych promykach słońca.

                                                                            Sowy patrzące tajemniczym wzrokiem.



 Sowa śnieżna 

 Patryk mierzy wielkość swoich "skrzydeł" :)


 Pelikan mały


 Jeleń , a raczej Sika Wietnamski.W brew pozorom jest to zwierze hodowlane zamieszkałe w Azji wschodniej. 

Ryś. 

:P 

 Żyrafa , a dokładnie było dwa gatunki żyraf , żyrafa siatkowana i żyrafa rodschielda.

Zebra równikowa 

Kuc 

  Z pozoru małe zoo okazuje się że nie jest takie małe :D Dzieci już powoli zmęczone, szukamy miejsca na odpoczynek. Jest ławka i plac zabaw idealnie.

Niestety minus wyjazdu do tego typu miejsc jest taki, że po za sezonem nie ma otwartych stoisk gastronomicznych, tak ze uzbroić się w kanapki nie zaszkodzi.

Koniec przerwy idziemy dalej :)

Myśleliśmy że to osioł jest najbardziej upartym zwierzakiem a jednak nie,trafiamy na bardziej upartą lwice, za żadne skarby nie dała się zobaczyć, Jula tam i z powrotem latała za końcówką ogona, a my razem z nią :) W końcu udało się zobaczyć ją na momencik.

 :)

Dalej wchodzimy do pawilonu między innymi dla drapieżników, płazów, gadów.
 Rybki

Kameleon lamparci

Arowana srebrzysta

Legwan zielony

Pyton królewski

Bazyliszek pasisty

Krokodyl kameruński

    Zoo zdecydowanie oceniamy pozytywnie! Ale są też minus tego wyjazdu pora roku w jakiej się wybraliśmy mimo słonecznego dnia, nie wszystkie zwierzęta mogliśmy zobaczyć. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło , będziemy mieli po co tu wrócić.


Tygrys amurski

 Wiewiórka przylądkowa

Surykatka

Didik

   Obeszliśmy całe zoo, a gdzie małpy ? Były i małpy ale tak nas zafascynowały że zdjęć brak ,tak samo papugi . No niestety zdjęcia następnym razem :D Albo lepiej wybrać się i zobaczyć na własne oczy:) 
      Dzień jeszcze młody, więc wracając do domu zajechaliśmy na kolejny spacer do Zwierzyńca a konkretnie zobaczyć stawy Echo.
Stawy znajdują się w Roztoczańskim Parku Narodowym. Na trasie wzdłuż jezior powstały pomosty z platformami widokowymi.
Kolejne miejsce które warto zobaczyć.
Idealne do wyciszenia się czy plażowania w gorące dni.
Wszyscy byliśmy zadowoleni z wyjazdu ale dzieci w szczególności.
Jula przeszła całe zoo na własnych nogach i absolutnie nie było mowy o wózku mimo ze już koniec był na resztkach sił, nie poddała się ;) Lidzia , Ewa i Patryk zarówno w zoo jak i na plaży uśmiech nie schodził z ust :)

Do usłyszenia :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dwa tygodnie w Apulii- Wyjeżdżamy z Apulii czyli Matera

      Wczoraj poszliśmy spać dość późno a dziś mieliśmy wstać wcześnie rano. Dziś kolejny z naszych dobroczyńców, gdyby nie on nie dojechal...